Ta sałatka to moja ostatnia improwizacja. Miałam w lodówce jeszcze trochę pieczonej papryki, kawałek cukinii, dokupiłam kilka składników i postanowiłam coś z tego wymyślić. Sama nie wiedziałam do końca co z tego wyjdzie, ale efekt mile mnie zaskoczył. Jeśli nie próbowaliście jeszcze pieczonej papryki koniecznie musicie spróbować, według mnie to najlepsze pieczone warzywo. Całość wytrawnej sałatki przełamana jest lekko słodkim sosem na bazie śmietany i miodu. Przekonajcie się sami, czy to połączenie zachwyci Was tak samo jak mnie.
Składniki:
1 mała sałata lodowa lub połowa dużej
garść rukoli
1 pieczona papryka* (może być kilka kawałków w różnych kolorach)
60 g sera camembert (około 1/2 krążka)
kilka sztuk suszonych pomidorów
kilkanaście (około 12 - 15) plasterków cukinii
sól, pieprz ziołowy
Sałaty myjemy, rwiemy na mniejsze kawałki, układamy na dużym półmisku lub wrzucamy do miski.
Paprykę i pomidory kroimy w sporą kostkę. Ser kroimy najpierw na plasterki, a potem na mniejsze kawałki. Układamy na sałacie.
Cukinię oprószamy solą i pieprzem, smażymy na niewielkiej ilości oleju, około 1-2 minuty z każdej strony. Każdy plasterek kroimy na pół i przekładamy do sałatki.
Sos:
3 łyżki oleju ryżowego lub lnianego
1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany
1 łyżka śmietanki słodkiej 30%
1,5 - 2 łyżki miodu
1,5 - 2 łyżki soku z cytryny
1/3 łyżeczki musztardy stołowej
sól, świeżo mielony pieprz
Wszystkie składniki wlać do blendera i bardzo dokładnie zmiksować.
Sałatkę polać bezpośrednio przed podaniem.
* Pieczoną paprykę przyrządzamy w następujący sposób:
- paprykę w różnych kolorach myjemy, kroimy na pół, usuwamy gniazda nasienne, a następnie każdą połowę kroimy na dwie lub trzy części, w zależności od wielkości papryki
- układamy na blaszce posmarowanej niewielką ilością oleju
- pieczemy w 150 stopniach około 50 - 60 minut, aż zacznie się brązowić na wierzchu
- wyjmujemy z piekarnika, przykrywamy folią aluminiową do wystygnięcia, po tym czasie z każdego kawałka papryki usuwamy delikatnie skórkę
Po ostatniej wizycie u teściów na balkonie kulało się jeszcze kilka zagubionych, mocno dojrzałych węgierek. Upieczenie ciasta było najlepszym sposobem na uratowanie im życia. I wyszło mi to całkiem nieźle. Obecność w cieście budyniu i dużej ilości owoców sprawia, że ciasto nie jest suche, a beza na wierzchu dodaje sporo słodyczy. Polecam na spróbowanie :-)
Składniki:
250 g mąki pszennej tortowej
50 g cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
200 g zimnego masła
4 żółtka
1 budyń waniliowy lub śmietankowy (40 g)
500 ml mleka
2 łyżki cukru
700 g śliwek węgierek
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 białka
200 g cukru
3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
garść płatków migdałów
Mąkę przesiać do dużej miski, dodać cukier, proszek do pieczenia i sól, wymieszać. Do mąki dorzucić masło pokrojone w kostkę, zagnieść palcami do uzyskania kruszonki. Dodać żółtka i zagnieść na gładkie ciasto. Rozwałkować i przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia, ponakłuwać widelcem, wstawić do piekarnika i piec około 20 minut w 180 stopniach na złoty kolor.
Budyń przygotować według przepisu na opakowaniu (z 500 ml mleka, dodać 2 łyżki cukru). Lekko przestudzić, wyłożyć na podpieczony spód.
Śliwki umyć, każdą przekroić wzdłuż na pół, usunąć pestkę. Do miseczki wsypać 2 łyżki mąki ziemniaczanej, obtoczyć każdą połówkę śliwki, a następnie ułożyć owoce na budyniu, środkiem do góry.
Białka umieścić w wysokiej misce, ubijać około 5 minut na gęstą, sztywną pianę, dodawać porcjami 200 g cukru, ubijać do jego rozpuszczenia. Na koniec dodać mąkę ziemniaczaną, wymieszać. Wyłożyć na owoce, posypać migdałami.
Piec około 40 minut w 90 stopniach, aż beza będzie na wierzchu delikatnie chrupiąca. W razie potrzeby na sam koniec można zwiększyć na kilka minut temperaturę, ale należy to robić uważnie, gdyż zarówno beza jak i migdały bardzo szybko się przypalają.
Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.
Smacznego!
Tarta to bardzo popularne danie kuchni francuskiej. Obecnie coraz bardziej popularna i lubiana na całym świecie. Podawana zarówno na słodko, np. z owocami, jak i wytrawnie z warzywami lub mięsem. Podstawą każdej tarty jest ciasto kruche (najpopularniejsze), bądź niekiedy drożdżowe lub francuskie. Istnieją trzy rodzaje pieczenia ciasta: surowe ciasto piecze się wraz z nadzieniem, ciasto najpierw się podpieka a potem napełnia farszem i piecze razem, albo ciasto piecze się samo i dopiero po upieczeniu napełnia nadzieniem. Ostatnia metoda najczęściej dotyczy tart z kremem lub galaretką i owocami. Do tart wytrawnych najczęściej wybiera się opcję drugą i tak właśnie upieczona jest moja. Podana z kurczakiem, cukinią, porem, mozarellą, udekorowana pomidorkami koktajlowymi. Na obiad lub na kolację, we dwoje lub z przyjaciółmi - idealna na każdą okazję...
Składniki na ciasto:
250 g mąki pszennej tortowej
150 g zimnego masła
1 łyżeczka soli
1 jajko
2 łyżki wody
Mąkę przesiać do miski, dodać sól i pokrojone w kostkę masło. Całość ucierać palcami, aż otrzymamy coś na kształt kruszonki. Dodajemy jajko i wodę, zagniatamy na gładkie, elastyczne ciasto, owijamy folią i wkładamy na 30 minut do lodówki.
Po tym czasie wyjmujemy, rozwałkowujemy na blacie podsypując mąką. Przekładamy do formy na tartę wysmarowanej masłem. Nakłuwamy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy fasolą lub specjalnymi kuleczkami do pieczenia. Pieczemy około 20 minut w 180 stopniach, do uzyskania lekko złotego koloru. Wyjmujemy i odstawiamy na 10 - 15 minut, do przestudzenia. W tym czasie przygotowujemy nadzienie:
Składniki na nadzienie:
300 g fileta z kurczaka
kawałek zielonej części pora (około 10 cm)
kawałek cukinii (około 15 cm)
1 kulka mozzarelli
200 g kwaśnej śmietany 18%
50 g słodkiej śmietanki 30%
2 jajka
sól, pieprz, papryka w proszku
gałka muszkatołowa
mały pęczek szczypiorku
1 ząbek czosnku
olej do smażenia
kilka pomidorków koktajlowych
Kurczaka kroimy w kostkę, przekładamy do miski, doprawiamy solą, pieprzem i papryką. Czosnek przeciskamy przez praskę, dodajemy do kurczaka, dokładnie mieszamy i podsmażamy kilka minut na niewielkiej ilości oleju, przekładamy do miski.
Por myjemy, kroimy wzdłuż na pół, a następnie w cienkie paski. Przekładamy do miski, zalewamy wrzątkiem, zostawiamy na 3 - 4 minuty, odcedzamy, dodajemy do kurczaka.
Cukinię i mozzarellę koimy w niewielką kostkę, dodajemy do kurczaka, doprawiamy niewielką ilością soli i pieprzu, mieszamy.
W większej misce mieszamy kwaśną i słodką śmietanę, dodajemy jajka, sól, pieprz, szczyptę gałki muszkatołowej oraz pokrojony szczypiorek. Dokładnie mieszamy.
Na przestudzony spód wykładamy farsz z kurczakiem, zalewamy masą śmietanowo-jajeczną, wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 30 minut. Przed podaniem tarta powinna postać około 10 minut, aby odparowała, będzie się wówczas lepiej kroiła. Dekorujemy przekrojonymi na pół pomidorkami.
Smacznego!