wtorek, 11 marca 2014

Pstrąg pieczony


Jednym z wielu żywieniowych błędów Polaków jest to, że jedzą zbyt mało ryb. Być może dlatego, że ryby są dość drogie, a smak tanich filetów, szczególnie mrożonych, pozostawia wiele do życzenia. Jednak są ryby, które są i smaczne i nie zrujnują do końca naszego portfela. Cena patroszonego dorsza czy pstrąga jest porównywalna z ceną lepszej jakości wieprzowiny, a na pewno niższa od wołowiny, po którą wiele z nas sięga mimo ceny. Więc skąd ta niechęć do ryb? Dobrze przygotowana ryba w niczym nie ustępuje kawałkowi mięsa, a jest znacznie zdrowsza. Jest najbogatszym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, przyspiesza przemianę materii, jest lekkostrawna i niskokaloryczna, zwiększają poziom serotoniny przez co działają antydepresyjnie, a do tego przez zawartość wielu mikro i makroelementów opóźniają starzenie. Dlatego jedzmy ryby! Mam nadzieję, że mój dzisiejszy przepis zachęci Was do przygotowania jej na jutrzejszy obiad.


Składniki dla 2 osób:

  • 2 pstrągi (u mnie tęczowe)
  • 4 ziemniaki
  • 1 mała marchewka
  • 1 mała pietruszka
  • kilka listków natki pietruszki
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 czerwona cebula
  • 1 papryczka chili
  • oliwa z oliwek
  • sok z cytryny
  • sól morska gruboziarnista
  • pieprz cytrynowy
  • estragon, rozmaryn, natka pietruszki (świeże lub suszone)

Ziemniaki dokładnie wyszczotkować, pokroić w mniejsze kawałki, podgotować w osolonej wodzie (powinny być jeszcze twardawe). 

Marchewkę i pietruszkę oskrobać, zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Natkę pietruszki drobno pokroić. Wszystko włożyć do miseczki, polać niewielką ilością oliwy, skropić sokiem z cytryny, doprawić solą i pieprzem. 

Ryby umyć, natrzeć solą i cytrynowym pieprzem, do środka włożyć starte warzywa.
Czosnek i paprykę pokroić w cieniutkie paseczki, cebulę w mniejsze kawałki, dodać do przestudzonych ziemniaków, polać oliwą, doprawić estragonem, rozmarynem i natką pietruszki oraz solą i pieprzem. 

Przełożyć na żaroodpornego naczynia lub blaszki. Na wierzch położyć pstrągi. 

Piec około 30 - 35 minut w 180 stopniach.

 




niedziela, 9 marca 2014

Paluchy drożdżowe z serem



Gdy za oknem taka wiosenna pogoda to praca w kuchni staje się podwójną przyjemnością. Dzisiejszy dzień zaowocował w kolejny drożdżowy wypiek - paluchy z twarogiem. Są pyszne, czego najlepszym dowodem jest to, że zostały już dwa ostatnie. Do tego szybkie i proste w wykonaniu. Musicie wypróbować :-)


Ciasto drożdżowe:
  • 300 g mąki pszennej (typ 550) + 50 g
  • 150 ml mleka
  • 25 g drożdży
  • 30 g cukru
  • 60 g miękkiego masła
  • 1 żółtko
  • 1 jajko
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • szczypta soli


Masa serowa:
  • 200 g twarogu (w kostce do zmielenia lub gotowy mielony dobrej jakości)
  • 1 jajko
  • 100 g cukru pudru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • skórka z 1/2 cytryny
  • 1 łyżka miękkiego masła


Dodatkowo na lukier:
  • 1 białko
  • cukier puder

Mleko podgrzać (musi być bardzo ciepłe, ale nie gorące), dodać cukier i drożdże. Wymieszać, odstawić na 10 - 15 minut - muszą się mocno spienić.


Mąkę przesiać do miski (najpierw 300 g), dodać żółtko, jajko, cukier wanilinowy i sól. Wlać rozczyn drożdżowy i zagnieść ciasto. Jeśli będzie mocno się kleiło dosypać niewielką ilość mąki. Gdy ciasto będzie wstępnie zagniecione dodać pokrojone w kosteczkę masło. Zagniatać aż ciasto będzie elastyczne i puszyste. W razie potrzeby podsypać mąką, pamiętajmy jednak, że im mniej mąki dodamy, tym ciasto będzie później delikatniejsze. 


Ciasto włożyć do miski wysypanej mąką, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę do wyrośnięcia.


W tym czasie przygotować masę twarogową. Twaróg przełożyć do miski, dodać jajko, cukier puder, cukier wanilinowy, skórkę z cytryny i masło. Wszystko dokładnie wymieszać.


Wyrośnięte ciasto wyłożyć na blat wysypany mąką. Rozwałkować na prostokąt o grubości około 4 mm. Połowę ciasta posmarować masą twarogową, złożyć na pół, wzdłuż dłuższego boku. Pokroić na około 8 - 10 pasków. Każdy z nich skręcamy kilkukrotnie i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. 


Pieczemy około 20 - 25 minut w 180 stopniach. Jeszcze ciepłe lukrujemy.


Smacznego!




sobota, 22 lutego 2014

Kokosowe pączki


Pączki trochę inne, niż te, które kojarzą nam się z Tłustym Czwartkiem. Inne niż te, które tradycyjnie robi się w moim domu. A jednak przypadły mi do gustu. Delikatny smak kokosa wyczuwany jest zarówno w samym pączku jak i w nadziewającym go budyniu. Będziecie zdziwieni jak szybko znikną :-)


Składniki na około 20 - 25 małych pączków:

  • 250 g mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży
  • 2 średnie jajka
  • 40 g roztopionego masła
  • 40 g cukru
  • 100 ml mleczka kokosowego*
  • 30 ml mleka
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 niepełna łyżka octu
  • olej do smażenia

* dałam tylko tą gęstą część, z samego wierzchu


Mleko podgrzać, dodać drożdże i łyżkę cukru, wymieszać i odstawić na 10 minut do spienienia.


Mąkę pszenną przesiać do dużej miski, dodać cukier, jajka, mleczko kokosowe (w temperaturze pokojowej), sól i ocet. Wlać zaczyn drożdżowy, wyrobić. Pod koniec wyrabiania dodać roztopione masło.
Ciasto dokładnie wyrobić, aby było gładkie i elastyczne. Jeśli mocno się klei można dodać nieco więcej mąki. Uformować kulę, włożyć do miski oprószonej mąką, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny.


Po tym czasie ciasto wyciągnąć na oprószony mąką blat, rozwałkować i szklanką o średnicy 5 - 6 cm wycinać pączki. Odłożyć i przykryć ściereczką do podwojenia objętości. 


Pączki smażyć w głębokim oleju po kilka minut z każdej strony. Po usmażeniu odkładać na papierowy ręcznik lub bibułę do odsączenia. 


Tutaj kilka porad jak zrobić najlepsze pączki.



Budyń kokosowy:
  • 3 żółtka
  • 100 g cukru
  • 45 g mąki pszennej
  • 150 ml mleczka kokosowego
  • 50 ml mleka
  • łyżka likieru kokosowego - opcjonalnie

Żółtka ubić z cukrem na puszystą, białą masę. Dodać mąkę i 50 ml mleczka kokosowego, zmiksować.


Pozostałą część mleczka kokosowego i mleko krowie zagotować. Niewielka ilość gorącego mleka wlać do masy jajecznej, energicznie wymieszać, a następnie całość przelać do rondelka z mlekiem. Gotować do zgęstnienia, cały czas mieszając.


Ostawić do przestygnięcia.


Jeszcze ciepłe pączki nadziewać budyniem. Można je obtoczyć w cukrze pudrze lub polukrować i obtoczyć we wiórkach kokosowych.


Najlepsze jeszcze ciepłe! :-)